Spis treści
Meta description: Zobacz, co o Tobie może znaleźć w internecie rekruter przed rozmową kwalifikacyjną i jak uporządkować swój cyfrowy ślad.
Rozmowa kwalifikacyjna zaczyna się jeszcze przed tym, zanim usiądziesz naprzeciwko rekrutera. Nie jest tajemnicą, że rekruterzy przeglądają informacje i zdjęcia, które przez lata zbierają się w internecie pod twoim nazwiskiem. Dla osoby aktywnie szukającej pracy przejrzenie własnego cyfrowego śladu to nie kwestia próżności ani przesadnej ostrożności, lecz element rzeczowego przygotowania, równie istotny, jak dopracowane CV.
Co widzi rekruter, gdy wpisze Twoje nazwisko w wyszukiwarkę
Sprawdzanie informacji online o kandydatach stało się standardem, nie wyjątkiem. Z branżowych zestawień wynika, że wielu pracodawców sprawdza kandydatów w mediach społecznościowych, a część z nich rezygnuje z dalszej rozmowy po tym, co znajdzie. Rekruter nie potrzebuje do tego specjalnych narzędzi – wystarczy wyszukiwarka.
Pod Twoim nazwiskiem mogą pojawić się profile w serwisach społecznościowych, stare wpisy na forach, zdjęcia z oznaczeń od znajomych, komentarze sprzed lat czy publiczne polubienia. Problem rzadko dotyczy jednego zdjęcia. Częściej chodzi o ogólny obraz: rozbieżność między tym, co piszesz w CV, a tym, co widać w sieci, albo treści, które w kontekście zawodowym wyglądają niekorzystnie.
Działa to zresztą w obie strony – w części branż brak jakiejkolwiek obecności również bywa odczytywany jako sygnał, że kandydat nie nadąża za cyfrowymi narzędziami. Coraz częściej dotyczy to także stanowisk, przy których jeszcze niedawno nikt nie zaglądał do sieci. Zanim więc zajmiesz się samym ubieganiem się na wybrane stanowisko, warto zobaczyć siebie oczami osoby, która będzie Cię oceniać.
Jakie dane zostawiasz, wysyłając swoją kandydaturę
Druga strona tego samego problemu to dane, które udostępniasz firmom w trakcie rekrutacji. Typowe CV zawiera komplet informacji: imię i nazwisko, numer telefonu, adres e-mail, czasem adres, datę urodzenia i pełną historię zatrudnienia. Wysyłasz je do wielu firm, portali i pośredników.
Część tych danych trafia do baz, które bywają źle zabezpieczone albo padają ofiarą wycieków. Adres e-mail podany w kilkudziesięciu rekrutacjach szybko ląduje na listach wykorzystywanych do phishingu, a numer telefonu – w bazach do natrętnego marketingu.
Twoje informacje rzadko zostają zresztą tam, gdzie je wpisujesz: wyspecjalizowane serwisy zbierają dane z różnych źródeł i budują profile, które sprzedają dalej. Do tego dochodzą metadane ukryte w plikach – dokument zapisany w edytorze tekstu potrafi przechowywać Twoje pełne imię z konta systemowego albo ścieżki do folderów na dysku.
Raz ujawniony adres czy numer telefonu bardzo trudno wycofać z obiegu. Warto przy tym pamiętać, że zgodnie z RODO możesz poprosić firmę o usunięcie swoich danych po zakończonej rekrutacji oraz zapytać, komu zostały przekazane – to prawo, z którego kandydaci korzystają rzadko, a które ogranicza obieg Twoich informacji.
Fałszywe oferty i pliki, których lepiej nie otwierać
Aktywne poszukiwanie pracy przyciąga też oszustów, a schemat bywa dopracowany.
Zaczyna się od atrakcyjnej oferty pracy zdalnej, po której przychodzi wiadomość z prośbą o wypełnienie formularza z danymi albo o pobranie „aplikacji do zadań”. Na dalszym etapie pojawia się prośba o drobną wpłatę, która ma się rzekomo zwrócić z nawiązką.
Sygnałów ostrzegawczych zwykle jest kilka naraz:
-
adres nadawcy z darmowej domeny zamiast firmowej,
-
oferta bez żadnej rozmowy,
-
presja czasu,
-
prośba o skan dowodu na samym początku,
-
wynagrodzenie wyraźnie oderwane od zakresu obowiązków.
Zasada jest tu prosta: prawdziwy pracodawca nie prosi o opłatę z góry ani o dane karty bankowej na etapie rekrutacji. Ostrożnie podchodź do wiadomości z linkami do „panelu kandydata” czy z załącznikami rzekomo zawierającymi formularz do wypełnienia.
Nie otwieraj plików z niepewnych źródeł bez zabezpieczenia – dobry antywirus nowej generacji wychwyci złośliwe załączniki i zablokuje strony przygotowane do kradzieży loginów, zanim zdążą wyrządzić szkody. Gdy oferta wygląda zbyt korzystnie, zweryfikuj firmę niezależnie: przez oficjalną stronę i publiczne rejestry, a nie wyłącznie na podstawie danych z ogłoszenia.
Jak uporządkować i zabezpieczyć swój cyfrowy ślad
Porządki najlepiej zacząć od spojrzenia na siebie okiem osoby trzeciej.
-
Wpisz swoje imię i nazwisko w kilku wyszukiwarkach, także w trybie prywatnym, i sprawdź, co pojawia się na pierwszej stronie wyników.
-
Przejrzyj ustawienia prywatności w mediach społecznościowych, ukryj lub usuń treści, które nie mają nic wspólnego z wizerunkiem zawodowym, i zamknij konta, z których już nie korzystasz – zanim je usuniesz, pobierz z nich dane, które chcesz zachować.
-
Sprawdź też zdjęcia, na których oznaczyli Cię inni, i wyłącz możliwość oznaczania bez Twojej zgody.
-
Jeśli natrafisz na coś, czego nie usuniesz samodzielnie (na przykład wpis na cudzej stronie), poproś administratora serwisu o zdjęcie takiej treści.
-
Gdy Twoje dane pojawiają się w serwisach zbierających informacje o osobach, poszukaj w nich opcji usunięcia profilu – większość udostępnia taki formularz.
Kolejny krok to ograniczenie tego, co udostępniasz w samym formularzu rekrutacyjnym:
-
Do rekrutacji załóż osobny adres e-mail, oddzielony od skrzynki prywatnej.
-
W wersji CV publikowanej na portalach ogranicz dane kontaktowe do niezbędnego minimum.
-
Pełny adres czy datę urodzenia podawaj tylko wtedy, gdy naprawdę są wymagane.
-
Przed wysłaniem dokumentu wyczyść jego metadane i rozważ format PDF, który trudniej niepostrzeżenie zmienić.
Na końcu zadbaj o podstawowe bezpieczeństwo kont i urządzeń:
-
Ustaw długie, różne hasła, najlepiej w menedżerze haseł, i włącz uwierzytelnianie dwuskładnikowe wszędzie, gdzie to możliwe.
-
Regularnie aktualizuj system oraz aplikacje, a do logowania na skrzynkę rekrutacyjną unikaj otwartych, publicznych sieci Wi-Fi bez dodatkowej ochrony.
To nawyki, które posłużą Ci długo po zakończeniu poszukiwań.
Zadbaj o pozytywny wizerunek w sieci
Warto świadomie zbudować taki wizerunek, który działa na Twoją korzyść. Zadbaj o kompletny i aktualny profil zawodowy z rzetelnym opisem doświadczenia oraz profesjonalnym zdjęciem. Jeśli tworzysz coś, co można pokazać, na przykład teksty, projekty, portfolio, kod, zbierz to w jednym miejscu i podlinkuj w CV.
Kiedy rekruter wpisze Twoje nazwisko, najlepiej, żeby na górze wyników znalazły się treści, które kontrolujesz samodzielnie, a nie przypadkowe ślady sprzed lat. Taki uporządkowany profil buduje się miesiącami, więc im wcześniej zaczniesz, tym lepiej.
Zanim klikniesz „wyślij”
Prześwietlenie własnego cyfrowego śladu nie jest jednorazowym zadaniem, lecz elementem przygotowania do każdej rekrutacji. Zanim wyślesz kolejne CV, sprawdź, co widać pod Twoim nazwiskiem, ogranicz dane, które rozdajesz, i zabezpiecz konta oraz urządzenia. Dzięki temu wchodzisz w proces z pozycji osoby, która panuje nad swoim wizerunkiem, a nie takiej, którą zaskakuje pierwszy wynik wyszukiwania. Kilka godzin poświęconych na porządki potrafi później zaważyć na tym, czy dostaniesz zaproszenie na rozmowę.