Twoje wsparcie w rekrutacji

Historia

Student pracuje

C'est la vie!

- Bonjour! 

- Bonjour! - odpowiedziałam w pośpiechu. Było to jedno z niewielu słów po francusku, jakie w tamtym czasie znałam.

Wnętrze przepełniał blichtr i typowy francuski styl. Od razu zaprowadzono mnie krętymi schodami w dół. Dotarliśmy do zaplecza restauracji znanej w całym Lyonie.

„Auć!”, pomyślałam, gdy zabiegani kelnerzy, nie zwracając na mnie uwagi, trącili w pośpiechu o moje ramię. Nie przejęłam się tym zbytnio, widząc talerze, na których znajdowały się najbardziej wyszukane potrawy, jakie kiedykolwiek widziałam. Gdy już tak stałam z wielkimi oczami i szczęką przy ziemi, podeszło do mnie spore grono osób, z którymi miałam pracować, włącznie z dyrektorem 5-gwiazdkowego hotelu, w którym znajdowała się słynna restauracja Paula Bocuse’a.

- Plu plą plę, pla pla. Oui, beaucoup! Flu fla fla fli. Enchante!

Kiwnęłam głową i ubrałam wręczony mi fartuch, by zacząć swoją wakacyjną pracę na zmywaku.

Moje pięciogodzinne zmiany przez pierwsze 3 dni dawały się we znaki. Choć przyznaję, że podczas tego czasu francuskie słowa wchłaniały się same, niestety gary same się nie szorowały (!).

Po 3 dniach nastąpił nieoczekiwany zwrot akcji! Wszyscy Francuzi (podobno, jak co roku) postanowili wyjechać z miasta na zasłużone wakacje. A co za tym szło, moja praca miała się zamienić w najlepszą, jaką kiedykolwiek miałam (bijąca się w pierś pracowniczka korporacji).

„Jakaś dziwna cisza”, pomyślałam, ubierając fartuch o 5 rano. DING!

- Przyjechała winda z naczyniami - powiedziałam na głos w pustej kuchni. Zakasując rękawy, unoszę drzewiczki, a tam... „pain au chocolat, croissant et café noir. MERCI MON DIEU!” - pomyślałam w duchu.

Zajadałam swoje śniadanie, czekając na naczynia. Gdy już skończyłam, z nudów odkryłam, że mam darmowe połączenie WIFI.

I tak moi drodzy, spędziłam resztę swoich dni; na piciu kawy, musów z arbuza, jedzeniu pulchnych francuskich wypieków i korzystając z darmowego Internetu. A! No ... od czasu do czasu myjąc kilka filiżanek dziennie. C’est la vie!

Autor:
Popo

Uczelnia:
Akademia Górniczo-Hutnicza im. Stanisława Staszica

Dodano:
14.05.2019

Komentarze

(brak komentarzy)
Redakcja Aplikuj.pl zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób lub zawierających słowa wulgarne.