Historia

Student pracuje

Jak godzę pracę ze studiami? Da się zrobić

W Krakowie studiuję i mieszkam od dwóch lat. Odkąd pamiętam zawsze byłem osobą obrotną. W rodzinnej miejscowości nie brakowało mi niczego. Rodzina opłaciła mój pobyt w Krakowie, ale zawsze ceniłem sobie niezależność. Jeszcze w liceum każde wakacje starałem się dorobić. Wraz z kolegami pracowaliśmy wtedy przy wielu pracach dorywczych. Dodatkowo znam się na komputerach i dorabiałem często podczas instalacji systemu, awariach sprzętu, stanowiąc swojego rodzaju „lokalne pogotowie komputerowe”.

Rozpocząłem studia i potrzeby okazały się większe, niż przypuszczałem. Kraków ma spore możliwości i atrakcje dla studentów, jednak wiele z nich kosztuje. Żeby móc sobie pozwolić na skorzystanie choć z części z nich, od samego początku interesowało mnie znalezienie pracy, którą mogłem wykonywać jednocześnie ze studiowaniem. Zdecydowałem się połączyć kilka aktywności, których celem było posiadanie własnych środków na codzienne potrzeby, a także uniezależnienie się finansowe. Pierwszą z opcji było wykorzystanie jednej z moich stron internetowych w celu zarabiania przez wyświetlanie reklam itp. Tutaj miałem także możliwość zareklamowania swoich –„szeptanych” usług skierowanych do studentów i nie tylko. Poza pogotowiem komputerowym oferuję korepetycje z informatyki, matematyki i przedmiotów ścisłych. Posiadam kilku stałych uczniów, którzy chcą zdawać na Politechnikę. Taka praca pozwala mi na zarobienie paru groszy, które zawsze przydadzą się studentowi.

Żadnej pracy się nie boję :)

Muszę jednak przyznać, że od początku pobytu tutaj szukałem pracy stałej. Ciągle przeglądam ogłoszenia i jeżeli coś się pojawi atrakcyjnego, to z pewnością wyślę swoją kandydaturę. Czego ja to się nie podejmowałem? Byłem animatorem i wraz z kolegami organizowaliśmy imprezy urodzinowe dla dzieci. Nasz program był bardzo urozmaicony i śmieszny. Sami tworzyliśmy rekwizyty, przebrania oraz występy artystyczne. Jest to zajęcie dość ciekawe i twórcze. Pozwala na kontakt publicznością, jednak jedyną wadą jest brak stałych zleceń, przy dużej konkurencji profesjonalistów w tym fachu. To pozwalało mi owszem dobrze się bawić i otrzymać jakieś dodatkowe pieniądze, jednak jest to praca dorywcza. Szukałem więc dalej możliwości podjęcia pracy. W ten sposób trafiłem do jednego z kin. Tutaj rozpocząłem pracę na kasowaniu biletów. Pozwalało to nawet na skorzystanie z oferty kinowej. Plusem był tutaj harmonogram pracy, który mogłem ustalić, by nie kolidował z nauką. Płace były tutaj przyzwoite jak na nasze warunki i mój staż pracy na tym stanowisku. W swojej „karierze” w pracy dorywczej próbowałem wielu zajęć. Jedną z nich była praca na promocji. Dość często w Krakowie przy okazji różnych wydarzeń poszukiwane są hostessy, pracownicy na promocję itp. W okresach takich jak grudzień wiele firm skłonnych jest zatrudnić ludzi, którzy w przebraniach sprzedają produkty, częstują słodyczami, zabawiają najmłodszych itp. Jak wspomniałem wcześniej, pracowałem jako animator, więc takie zajęcie nie było dla mnie trudne. W ten sposób zostałem świętym Mikołajem i pracowałem przez większość okresu świątecznego w jednej z krakowskich galerii. Akurat nie miałem innego zajęcia, więc taka praca pozwoliła mi na zarobienie na sylwestra, który wcześniej z przyjaciółmi planowaliśmy w czeskiej Pradze. Dotąd śledzę oferty związane z taką pracą i jeżeli zajęcie nie przeszkadza mi w innych obowiązkach, to zawsze biorę je pod uwagę.

Sezonowo dobrze się zarabia

Zawsze staram się, by nie przekładać egzaminów i by sesja przebiegła korzystnie. Już kolejny rok pozwala mi to na wygospodarowanie ponad trzymiesięcznego okresu wolnego. W ten sposób poza własnymi planami urlopowymi mogę podjąć się pracy sezonowej. W zeszłym roku dość wcześnie przed wakacjami załatwialiśmy pracę przy zbiorach truskawek w Niemczech oraz winogron we Francji. Firma, która prowadziła nabór do tej pracy, oferowała ciekawy pakiet i bardzo dobrą, jak na warunki polskie, stawkę. Na miejscu w obu krajach mieliśmy zapewnione miejsce noclegowe oraz jedzenie. Praca na winobraniu, jak i podczas zbierania truskawek, jest bardzo wymagająca. Przez pierwsze dwa tygodnie przychodziłem po pracy, by coś zjeść i zaraz kładłem się spać. Po pewnym czasie człowiek jednak może się do wszystkiego przyzwyczaić. To pozwoliło mi także zwiedzać okolicę. W przypadku Niemiec pracowało z nami sporo ludzi z Polski i nie tylko. W przypadku winobrania temat był sprawdzony wcześniej przez znajomych. Tutaj jednak poza studentami, takimi jak my pracowało wielu miejscowych starszych ludzi, którzy bardziej tę pracę traktowali jak wyrwanie się z codzienności. Wielu z nich to byli mieszkańcy okolicznych wsi, którzy znali właściciela. Na koniec zbiorów zorganizowano imprezę, gdzie można było kosztować win produkowanych przez winnicę. Wracając do Polski, zostaliśmy zaopatrzeni w miejscowe specjały. W tej pracy wiele zrozumiałem, jak ważne jest każde zajęcie i każda praca ma znaczenie. Pieniądze zdobyte na tym wyjeździe pozwoliły mi na wiele i jestem chętny, by w tym roku ponownie się tam pojawić, tym bardziej że wiem już wszystko, co dotyczy tego zajęcia. W przyszłości chcę oczywiście pracować w wyuczonym zawodzie, jednak doceniam możliwość atrakcyjnego wynagrodzenia. Wiem, że jeżeli tylko ma się chęć, można tak zorganizować swój pobyt na studiach, by łączyć przyjemne z pożytecznym.

Opłacalność przede wszystkim!

Studiuję w systemie dziennym, więc pracować mogę tylko popołudniami (chyba że grafik pozwala inaczej). Nie jestem też aż takim pracoholikiem, by cały wolny czas przeznaczać na pracę. Zawsze jest coś za coś, jednak można wszystko ze sobą dobrze zgrać, by korzyści były atrakcyjne. Dzięki temu, że w swoim życiu podjąłem się wielu różnych zajęć, wiem, że potrafię sobie poradzić w każdej sytuacji. Każda praca wzbogaciła mnie o nowe doświadczenia, a szczególnie kontakt z innymi ludźmi daje mi zawsze wiele pewności. Cenię sobie swoją wiedzę i umiejętności, potrafię je odpowiednio „sprzedać”. Wierzę, że odnajdę się po studiach w pracy w swoim zawodzie. Zaoszczędzone pieniądze pozwalają mi na pewną stabilność finansową oraz wykorzystywanie części z nich w inne swoje projekty, o których wspomniałem na początku. Nakreśliłem sobie plan działań i staram się go realizować. W tym miejscu pragnę jeszcze wspomnieć o pewnych minusach (?) związanych z poszukiwaniem pracy w trakcie studiów. Nie zawsze ogłoszenie o pracę w rzeczywistości okazuje się takie, jakby miało wynikać z opisu. Tutaj trzeba podejmować decyzje, gdyż nie każdy nadaje się do danej pracy lub za małą stawkę chce wykonywać wszystko, co życzy sobie pracodawca. Przykładowo, nie przyjąłem pracy, gdzie miałem paradować w stroju niedźwiedzia z balonami po krakowskim rynku i rozdając ulotki. Stawka była za 5 godzin pracy i wynosiła 50 złotych netto. Trzeba było rozdawać kilka tysięcy ulotek. Była zima, odwilż i padał deszcz ze śniegiem. Nie zdecydowałem się za taką stawkę pracować w deszczu, gdzie wymogiem było przekazanie przechodniom wszystkich ulotek. Za taką stawkę hostessa stoi w hipermarkecie przez cztery godziny i zaprasza do konsumpcji danych produktów. Dlatego wszystkie oferty staram się analizować ze względu na opłacalność. Często praca nie jest warta poświęconego czasu, który można wykorzystać lepiej. Wszystkie oferty można także starać się wcześniej sprawdzać w różnych serwisach i na forach dotyczących pracy. Tutaj zawsze sprawdzam pracodawcę oraz opinie o nim.

Aktualnie pracuje dorywczo jako barman. Tak, znowu kolejne zajęcie jakże różne od innych, z którymi miałem styczność ;-) Pracuję trzy razy w tygodniu, co pozwala mi ustalić grafik w stosunku do studiów. Jest to klub muzyczny, więc dość często organizowane są tam koncerty i inne imprezy. Szef często dzwoni, gdy jest zapotrzebowanie na większą ilość barmanów i często stawka jest wyższa. W tym układzie pracuję także w weekendy, co jest dla mnie korzystne. Studenci mają w Krakowie możliwości ze znalezieniem pracy i na zdobycie dodatkowych środków. Dotyczy to przede wszystkim osób takich jak ja, które studiują dziennie. Studenci zaoczni i wieczorowi przeważnie mają stałą pracę. Bez względu jednak na system nauki, jestem w stanie potwierdzić, że osoba obrotna jest w stanie zadbać o swoją niezależność finansową i podjąć się różnych zajęć, na które jest zawsze zapotrzebowanie.

Załączniki:

Autor:
Piotr N

Uczelnia:
Politechnika Krakowska im. T. Kościuszki

Dodano:
12.03.2019

Komentarze

(brak komentarzy)
Redakcja Aplikuj.pl zastrzega sobie prawo usuwania komentarzy obraźliwych dla innych osób lub zawierających słowa wulgarne.